Podziwiam kobiety na niebotycznych szpilkach, podziwiam ich nogi, wydłużone i wysmuklone... ahh spódnice, spodnie, prawie wszystko do nich pasuje. Piszę prawie- bo dresy do szpilek nadal mi nie odpowiadają (ble), a niektóre elementy garderoby połączone ze szpilkami sprawiają, że na widok ich właścicielki cisną się niecenzuralne słowa. No niestety... ale widząc różową kilkunasto-centymetrową mini i wysokie obcasy nie potrafię się powstrzymać od komentarza( na szczęście tylko w myślach). Ale nie będę już wytykać błędów innym, bo sama mam mnóstwo wpadek. Poza tym post ma być wyrazem mojej tęsknoty do stóp które nie będą potwornie boleć po przejściu jednej ulicy w butach na 7centymetrowym podwyższeniu:) Są na to jakieś ćwiczenia?
Uwielbiam płaskie obuwie, czuję się w nim genialnie, ale są takie momenty gdzie aż niezbędne wydają się te nieszczęsne obcasy...
![]() |
| stąd |
![]() | |
| stąd |



4 koment:
dobrym pomysłem na wygodne buty na obcasie, poza niskim obcasem of korz:), są buty z platformą (takie jak na 2 zdjęciu). Niby obcas wiualnie jest duży, ale w rzeczywistości platforma kilka cm mu zabiera.
Też bym chciała umieć chodzić na obcasach. Na razie moje chodzenie kończy się zakwasami na nogach ;)
Chciałabym znać jakieś ćwiczenia, bo uczę się drugi miesiąc chodzić w wysokich butach.. POMOCY!:(
niestety jedyna rada to ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć, również w chodząc na obcasach w domu, żeby nogi się przyzwyczaiły. no i wydaje mi się, że nie należy zaczynać od bardzo wysokich obcasów, co najwyżej, jak wspomniała Robaczek można próbować z butami na platformie, bo one zazwyczaj są stabilne i noga się tak nie męczy.
Prześlij komentarz